The Lone Ranger – przegląd zestawów

Nie licząc pojedynczych zestawów oraz serii Duplo, The Lone Ranger to już trzecia wyprawa na plastikowy Dziki Zachód którą zafundowała nam firma TLG.

Pierwsze edycja, wydawana w latach 1975-1977, obecnie już mocno trąci myszką. Były to czasy, gdy ludziki nie posiadały ani nadruków na główkach, ani ruchomych rączek, a konie nie były gotowymi elementami tylko trzeba było odwzorować je ze zwykłych cegiełek. Ta seria wprowadziła, oprócz rancza czy całego miasteczka, takie charakterystyczne elementy jak pociąg czy dyliżans (na gumowych kołach!).

Na kolejną wyprawę trzeba było czekać aż do 1996 roku, kiedy to ponownie w ofercie LEGO zagościli kowboje. Seria istniała na rynku przez dwa lata (później pojawiło się jeszcze wznowienia) i obecnie bez wątpienia można nazwać ją kultową. Takie zestawy jak kopalnia, biuro szeryfa, wóz z bronią czy przepiękny fort żołnierzy nawet dzisiaj cieszą oko i bez wątpienia warto zapoznać się z zestawami z tamtych lat. Największy zarzut jaki można postawić tej serii, to niewykorzystany potencjał, żeby tylko wspomnieć brak  zarówno pociągu jak i dyliżansu! Jak można było o tym zapomnieć?

Obecnie, a dokładniej to za około pół roku, znowu przyjdzie nam powrócić do świata Dzikiego Zachodu. Tym razem LEGO zdecydowało się na serię licencyjną, opartą na nadchodzącym filmie ze studia Disneya: „The Lone Ranger„. Jednak tu trzeba przyznać, że już zaprezentowane zestawy doskonale bronią się same, widać perfekcyjne połączenie licencji z bogatym źródłem zaczerpniętym prosto z kart historii. Oczywiście, można wymienić niewątpliwe minusy, szczególnie dwa od razu warto podkreślić. Pierwszy to ceny, niestety zestawy licencyjne zazwyczaj są nieco droższe od tych „normalnych”. Drugim minusem, szczególnie dla mnie, jest wyraźna obecność w zestawach głównych bohaterów filmu, szczególnie dotyczy to tytułowej postaci, która jest obecna dosłownie w każdym zestawie. Do tego jest dość charakterystyczna (np.: poprzez noszoną maskę), więc trudno ją będzie wykorzystać we własnych konstrukcjach jako bezimiennego ludzika.

Poniżej zestawienie wszystkich już upublicznionych zestawów, zdjęcia pochodzą z serwisu BrickSet, na potrzeby niniejszego przeglądu podzieliłem je na poszczególne zestawy i nieco podretuszowałem w celu uwypuklenia szczegółów. Nazwy zestawów to bezpośrednie tłumaczenie z niemieckiego, oficjalnie mogą brzmieć inaczej.

LEGO Disney The Lone Ranger logo

79106 Cavalry Set, cena: 14,99€

LEGO Disney The Lone Ranger 79106 Cavalry Set

Kawaleria zawsze przybywa na czas! Najmniejszy regularny zestaw byłby idealnym źródłem wielkiej armii, gdyby nie wspomniana postać głównego bohatera. Owszem, za plus należy policzyć fakt, że jeżeli ktoś nie ma ochoty zbierać całej serii, to kupując tylko najmniejszy zestaw otrzyma nowego białego konia oraz właśnie naszego bohatera. Ale i tak wolałbym zamiast tej parki dwóch dodatkowych kawalerzystów. Oprócz ludzików zestaw prezentuje się niestety bardzo ubogo, owszem, strzelająca armata jak najbardziej cieszy, ale dziwna malutka palisada wzbudza już raczej uśmiech politowania. Natomiast ognisko i udko kurczaka to zawsze miły dodatek. Od razu też warto zwrócić uwagę na całkiem sporą garść broni, w tym nowy rodzaj rewolwerów!

79107 Comanche Camp, cena: 29,99€

LEGO Disney The Lone Ranger 79107 Comanche Camp

Na Dzikim Zachodzie absolutnie nie może zabraknąć Indian, a jak wiadomo, dobry Indianin to… Zestaw niezbyt duży, więc znalazło się tu tylko to co niezbędne, w tym kanoe oraz tipi. Do tego stojak na broń oraz dziwna zabudowa skalna miotająca skorpiony. Szkoda jedynie, że zabrakło tu choćby jakiegokolwiek totemu, ale wypadkowa ceny i zawartości i tak wydaje się dość atrakcyjna. No i przydałoby się skusić na dwa, trzy takie zestawy, by nieco powiększyć obóz Indian (a wtedy totem już być musi, może jakiś promocyjny polybag go przyniesie?).

79108 Stagecoach Escape, cena: 49.99€

LEGO Disney The Lone Ranger 79108 Stagecoach Escape

Zestaw w którym już się zakochałem. Przepiękny, wprost cudowny dyliżans w którym jest prawie wszystko tak jak być powinno. Jedyny zarzut: dyliżans jest ciągnięty tylko przez dwa konie, a raczej powinien być przez cztery. Idealnie dobrane kolory, konstrukcja bez zarzutów i figurki, w tym przeurocza Red! Prawdziwe cudo, czekam wprost z niecierpliwością (na dyliżans, nie Red, chociaż…)!

The Lone Ranger Red

79109 Colby City Duel, cena: 59,99€

LEGO Disney The Lone Ranger 79109 Colby City Duel

Na Dzikim Zachodzie absolutnie nie mogło zabraknąć miasta gdzie panuje bezprawie i tylko dzielny szeryf (jest biuro szeryfa!) może poradzić sobie z napadami na bank (jest bank!) i bijatykami w saloonie (jest, zaraz, nie ma saloonu! granda!). Budynki prezentują się bardzo estetycznie i ciekawie, natomiast takie niuanse, jak armata na dachu biura szeryfa, zapewne wyjaśni nam już sam film. Co mi się nie podoba? Podłoga, a właściwie nieco podniesiony ponad gruntem poziom zabudowy, o który zadbano już we wcześniejszej edycji Westernu a tu tego zabrakło. Natomiast na plus policzyć można dodatkowych trzech kowbojów, będzie można toczyć pojedynki nie tylko w samo południe!

79110 Danger in the Silver Mine, cena: 79,99€

LEGO Disney The Lone Ranger 79110 Danger in the Silver Mine

Ale tu się dzieje! Wózek z impetem wypada z kopalni, spotykając na swojej drodze znak „keep out” do tego gubi sztabki srebra (tak, srebra! oby tylko nie było powtórzenia sytuacji z „mydłem”). Tu odpada ściana, tam leci głaz, za chwilę wybuchnie dynamit. Coś czuję, że pod względem bawialności, zestaw będzie stał naprawdę wysoko. Do tego skonstruowany został w większości z „normalnych” klocków i to w zawsze przydatnych odcieniach piaskowych. A wisienką na torcie jest wspaniała czaszka, zdobiąca małe pomieszczenie. Oj będzie się działo!

79111 Train Chase, cena: 99,99€

LEGO Disney The Lone Ranger 79111 Train Chase

Największy zestaw z serii przynosi nam niezwykle udany pociąg, podobnie jak dyliżans, jakże charakterystyczny element Dzikiego Zachodu. Trzy wagony, urocza ciuchcia, bajeczna kolorystyka. Będę upierdliwy i przyczepię się: nie podoba mi się komin: powinien być znacznie większy! I niestety nie podoba mi się cena… Co nie zmienia faktu, że i tak jest na co czekać.

Reasumując, The Lone Ranger to seria godnie reprezentująca tematykę Dzikiego Zachodu w obecnych czasach. Zestawy zapowiadają się niezwykle ciekawie, i absolutnie nie zawiodły moich, nieco wygórowanych, oczekiwań. Owszem, czepiać się można, ale albo są to szczegóły, albo nieszczęśliwe naleciałości licencyjne. To co warto podkreślić, to to, że seria powinna być atrakcyjna zarówno dla osób które będą znały film, poprzez właśnie bezpośrednie do niego nawiązanie, jak i osób zainteresowanych stricte tematyką Westernową: ci otrzymają praktycznie wszystko, by poczuć się jak prawdziwy kowboj.

Tylko gdzie się podziały krowy?

Categories: The Lone Ranger | Tagi: , , | 8 Komentarzy

Zobacz wpisy

8 thoughts on “The Lone Ranger – przegląd zestawów

  1. Nie jestem fanem serii Westernowej, ale moim ulubionym ludzikiem w dzieciństwie był właśnie Westernowy szeryf. Bardzo go lubiłem i mam go po dziś dzień w swojej kolekcji – jako ciekawostka powiem, że wziąłem go nawet do Krakowa na wystawę, gdzie dzielnie pilnował czołgu.

    Obiektywnie rzecz ujmując zestawy są dopracowane pod każdym szczegółem. Nawet nie czuć za bardzo tutaj licencji. Zestawy posiadają ładne figurki i ciekawe elementy. Śmiem twierdzić, że seria wydaje się nawet ciekawsza od LOTRa, ale to jeszcze się wszystko okaże.

  2. Masz trochę racji, QQSie, ale należy pamiętać, że LotR oparty jest na trzech filmach i ciężko było dobrać odpowiednie sceny i uwiecznić je w klockach. Choć oczywiście zestawy prezentują się raczej przeciętnie. Może w drugiej fali będą ciekawsze sety.
    Tutaj rewelacja. Bez dwóch zdań, nie brakuje niczego, co powinno być na Dzikim Zachodzie. Razi jedynie nadmiar Lone Rangera, a ceny, cóż, to seria licencjonowana, więc wiedzieliśmy, że tanio nie będzie.

  3. 1bacon1

    Ciekawi mnie fabuła tego filmu bo szczerze to nie zaznajamiałem się jeszcze i dziwi trochę ten potężny karabin maszynowy na jednym z wagonów. LEGO coś miesza z tym srebrem/złotem…

  4. 1bacon1

    Nie wiem czy te nazwy zestawów tłumaczyłeś bezpośrednio z niemieckiego katalogu ale angielskie wersje podawałeś już w swojej pierwszej notce z nazwami właśnie

  5. Jako fan J.R.R. Tolkiena, stwierdzić mogę że o ile panowie mogą mieć rację w sprawie LotRa samego w sobie i jego niedopracowania (Gandalf Biały!?) apsolutnie nie zgodzę się jeśli rozchodzi się o Hobbita bo tu, po raz pierwszy od dawna, chciało by się mieć całą serię w komplecie… No, ewentualnie poza największym zestaer bo on akurat… Chociaż są tam figi do kompletu więc jednak nie, musi być całość. Jeśli chodzi o samą serią to pierwsze co mnie uciesxyło to nowy biały koń dający nadzieję na ukazanie się Gandalfa Białego. Poza tym faktem seria jest dopracowana, ładna etc ale mnie w ogóle nie pociąga. Trochę jak Monster F. Nie lubię broni palnej.
    i jeszcze jedna uwaga dotycząca tego czego w LotR nie poskąpiono a Tu nie widać: Gdzie są rośliny!? Gdzie suche tanowr krzaki!? Gdzie!?

    A o braku jedynej słusznej zwierzyny już nie będę wspominał. Cóż… Jako Legowa krowa chyba będę musiał wystarczyć wam ja (i lordofdarkness krowolub, z LP czy jak go tam wołają)

  6. Czy Gandalf Biały nie jeździł czasem konno na oklep i bez uzdy?

  7. Cholera. Fakt.
    Zdołowałeś mnie Bard.

  8. To nie ja, to życie.
    Ale dla LEGO to żaden problem dać inne malowanie konikowi. Te czarne ciągnące powóz także są nowe.
    Chociaż raczej wątpię, żeby aż tak trzymali się realiów i zrobili konia specjalnie dla Gandalfa. Zresztą to w książce było wyraźnie podkreślone, że jeździ na Cienistogrzywym na modłę elfów. W filmie było to tylko widać. Nie widziałem jeszcze rozszerzonej wersji „Dwóch Wież”.
    Albo zrobią Gandalfa Białego bez konia. Albo nie zrobią go w ogóle.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: